Wywiad z p. Jackiem Koszczanem (cz. 1)

Pan Jacek Koszczan w 2018 r. otrzymał nagrodę POLIN, która jest przyznawana osobom lub organizacjom, które swoimi działaniami chronią pamięć o historii polskich Żydów oraz przyczyniają się do kształtowania wspólnej przyszłości, wzajemnego zrozumienia i szacunku pomiędzy Polakami a Żydami. 

To właśnie Pana Jacka wybraliśmy na naszego #superbohater w Programowym Ruchu Odkrywców w edycji 2018/2019. 

6 DH: Jest Pan Prezesem Stowarzyszenia na rzecz ochrony dziedzictwa Żydów Ziemi Dukielskiej - SZTETL Dukla – czym zajmuje się Stowarzyszenie?

J.K.: celem stowarzyszenia jest przywracanie i utrwalanie pamięci o świecie kultury żydowskiej na ziemi dukielskiej, opieka nad żydowskimi cmentarzami oraz miejscami martyrologii żydów, inicjowanie i prowadzenie działań mających na celu konserwację i odbudowę synagogi dukielskiej, rozwój dialogu polsko-żydowskiego, wspieranie i działanie na rzecz inicjatyw kulturalnych środowisk popularyzujących kulturę żydowska w kraju i zagranicą, popularyzowanie i promowanie wiedzy obejmujące historię i dziedzictwo żydów a w szczególności żydów ziemi dukielskiej oraz ochrona tego dziedzictwa. Celem wybiegającym w przyszłość jest utworzenie i prowadzenie muzeum kultury żydowskiej w dukli.

6DH: Skąd u pana wzięło się zamiłowanie do odkrywania historii dukielskich Żydów?

J.K.: jestem kolekcjonerem starych przedmiotów. Zainteresowanie Żydami dukielskimi zaczęło się, gdy na jednej z giełd staroci, kupiłem starą kartę pocztową wysłaną z Dukli w języku jidysz. Powoli zacząłem gromadzić przedmioty związane z kulturą żydowską. Zagłębiać się w historię Żydów. Po pewnym czasie zorientowałem się, że na terenie gminy Dukla są obiekty, pozostałości po żydowskim społeczeństwie, którymi nikt się nie interesuje. Założyłem stowarzyszenie w 2011 roku, aby oficjalnie przejąć opiekę nad ruinami Synagogi, dwoma cmentarzami żydowskimi i zbiorową mogiłą, gdzie 13 sierpnia 1942 roku, została zamordowana część dukielskich Żydów. Do dnia dzisiejszego kosimy trawę i utrzymujemy porządek w tych miejscach pamięci.

6DH: Jakie napotyka Pan trudności w próbach ocalenia historii?

J.K.: najtrudniej przebić się do świadomości Duklan. Uświadomić, zarówno włodarzom miasta jak i społeczeństwu, że Dukla przez wieki była żydowskim miasteczkiem. Takim typowym Sztetlem, jakich w Galicji były setki. Proszę spojrzeć na statystykę:

Na cmentarzach żydowskich spoczywają Duklanie, tylko innego wyznania. To miasto przez wieki było budowane i współzarządzane przez Żydów. W Dukli była niepisana zasada, że burmistrzem był chrześcijanin a zastępcą Żyd. Żydzi mieli też w radzie gminnej dwóch przedstawicieli więcej niż chrześcijanie. Historia Dukli, to w większości historia Żydów czy to się komuś podoba czy nie. Uczmy nasze dzieci historii prawdziwej albo nie uczmy jej wcale. Proszę zwrócić uwagę, jak były w Dukli obchodzone ważne wydarzenia. Przyjazd Franciszka Józefa w 1880 (Galicja):

Najsmutniejsze jest to, że gdy organizowane są w szkołach dukielskich konkursy dot. historii Dukli, w zasadzie nigdy, lub bardzo rzadko, padają pytania o dukielskich Żydów.  W programach telewizyjnych typu „Lato w regionach”, historia Dukli wygląda następująco: okres świetności w czasach panowania Mniszchów i walki o Przełęcz Dukielską w 1944 roku. Pomiędzy tymi wydarzeniami czarna dziura. Przez wieki wielokulturowość była siłą tego regionu. Chcąc myśleć o rozwoju turystyki w Gminie Dukla, należy wykorzystać wszelkie dostępne atuty z tym związane. W 2015 roku Duklę odwiedziło ok. 1500 Żydów z całego świata. Niestety, nierozważne działania kilku osób, tak zwanych „zatroskanych obywateli”, doprowadziły do tego, że nasze miasto jest coraz częściej wykreślane z programów wycieczek. Organizowane przez nas Dni Kultury Żydowskiej – Ocalmy Pamięć, na stałe wpisały się w kalendarze ludzi na kilku kontynentach.

 

 

 

Free Joomla! template by L.THEME